Działalność oświatowa benedyktynów lubińskich w XVI wieku Działalność oświatowa benedyktynów lubińskich w XVI wieku

Aż do połowy XVIII wieku cała oświata w Rzeczypospolitej, z wyjątkiem Akademii Krakowskiej, była domeną Kościoła. Szkoła katedralna nie mogła sprostac zadaniu wykształcenia odpowiedniej liczby duchowieństwa potrzebnej dla diecezji. Począwszy więc od XI wieku przy nowo powstałych kościołach parafialnych zakładano szkoły, w których uczono podstaw łaciny, rachunków oraz czytania, pisania i katechizmu w języku polskim.[2]

Do schyłku XIV wieku wzmianki w dokumentach o szkołach parafialnych i nauczycielach są nie tylko skąpe, lecz i zupełnie przypadkowe (np. gdy jako świadków wymieniono nauczyciela szkoły parafialnej). Nie przekazano nam żadnych wykazów szkół parafialnych, aż do schyłku XVI wieku, zapewne nigdy ich nie sporządzono. Dopiero wizytacje z XVII i XVIII wieku wspominaja o nich.

Kilkakrotnie na kartach Kroniki[3] pióra o. Bartłomieja Krzywińskiego spotykamy wzmianki o szkołach parafialnych prowadzonych przez benedyktynów w Lubiniu i w Krzywiniu. Ponadto w samyn klasztorze była zorganizowana szkoła średniego stopnia. W pewnych okresach urządzano kursy filozofii i teologii dla kleryków, sprowadzając niektórych wykładowców z Akademii Krakowskiej.[4]. Ponadto mamy luźne wzmianki o innych szkołach prowadzonych przez klasztor. I tak mp.: w najstarszych ocalałych rejestrach proboszczowskich Starego Gostynia, z roku 1533, znajdujemy wyraźną wzmiankę: "in dicta villa St. Gostyn cmethones solvunt... missalia rectori scholae".[5] Uposażenie plebani w Dalewie zapisano dopiero w wizytacji z roku 1610: dwa łany roli z trzema łąkami, cztery domy (plebana, rektora szkoły i zagrodnika).[6] Także nauczyciel w Chojnacie był uposażony w dziesięcinę z folwarku w Zawadach.[7] Czterech scholarów - kleryków ze szkoły w Krzywiniu uwięził tamtejszy magistrat w 1508 roku za akty gwałtu i okutych w kajdany odstawił do pałacu biskupiego w Poznaniu. Ponieważ nie mieli poręczycieli, zostali zatrzymani w więzieniu kurii biskupiej, a następnie przesłuchani przez oficjała. Po ucieczce skazano ich wyrokiem zaocznym.[8] Na podstawie tych drobnych wzmianek, a także na podstawie wyników badań ks. J. Nowackiego, który pisze iż: "(...) w zasadzie istniała wówczas (XV i XVI wiek) w każdej parafii szkoła"[9], możemy stwierdzić, że benedyktyni oprócz szkoły średniej w samym klasztorze, prowadzili też parafialne szkoły elementarne. Dotyczy to każdej z czterech parafii - prepozytur prowadzonych przez ojców, tj. w Jeżowie, Chojnacie, Gostyniu Starym i Kiszewie, oraz w siedmiu parafiach, nad którymi sprawowali prawo patronatu, tj. w Lubiniu, Dalewie, Siemowie, Krzywiniu, Górce Duchownej, Wonieściu i Święciechowie.

Po roku 1550 opat lubiński Paweł Chojnacki założył w Lubiniu szkołę dla synów szlacheckich i dla młodzieży zakonnej. Założenie tej szkoły wiązało się z wydaną przez króla, na wniosek szlachty, ustawą sejmową, która zobowiązywała opatów do kształcenia w klasztorze synów szlachty przez odpowiedniego nauczyciela.[10] Postępując w myśl tej ustawy Chojnacki celowo sprowadził z Akademii Krakowskiej i utrzymywał w klasztorze za "słusznym wynagrodzeniem" magistra sztuk Andrzeja Aviopontanusa Ciesciusa - magistra sztuk, późniejszego rektora szkoły katedralnej w Poznaniu w latach 1569-1571.[11] Z jego pomocy w zdobywaniu wiedzy korzystali nie tylko synowie szlachty, ale i młodsi z braci. Współpraca opata Chojnackiego z mistrzem musiała układać sie dość pomyślnie, skoro ten dedykował opatowie i braciom tłumaczenie rozprawy św. Jana Chryzostoma: O pokucie.[12]

Nie sposób tutaj pominąć doniosłej działalności oświatowej opata Stanisława Kiszewskiego. Sam był wszechstronnie wykształcony, rozumiał więc potrzebę edukacji innych. Szczególny nacisk kładł na wykształcenie braci. Niektórych z nich uczył w samym klasztorze przy udziale magistra akademickiego, innych zaś wysyłał do szkół jezuickich i seminarium poznańskiego. Tym z uczących sie w Poznaniu, którzy ptrzebowali wsparcia, ponagał finansowo. Z tego powodu w 1600 roku uszcuplił dobra opackie o szereg wsi przekazując dochody z nich na utrzymanie ubogich zakonników i kosztu ich studiów.

Kolejną wzmiankę o szkole klasztornej znajdujemy w Kronice Bartłomieja Krzywińskiego przy opisywaniu rządów opata Stanisława Kiszewskiego, który założył w opactwie szkołę dla chłopców, uzdolnionych muzycznie: "(...) którym na czele  postawił Francuza - Piotra Lamberta, którego sprowadził ze sobą z Italii wynajętego za wielką opłatą, słynnego skądinąd nauczyciela muzyki".[13]

Należy podkreślić, że działalność oświatowa benedyktynów lubińskich w XVI wieku polegała głównie na prowadzeniu parafialnych szkół elementarnych we wszystkich parafiach, którymi zarządzali lub sprawowali prawo patronatu oraz pracy nad przekładem Biblii na język polski (tu głównie działał Tadeusz ze Zbrudzewa).[14] Natomiast udział opatów lubińskich, a szczególnie Pawła Chojnackiego i Stanisława Kiszewskiego w pracy na polu oświaty polegał przede wszystkim na dbaniu o dobry poziom wykształcenia zakonników poprzez wysyłanie ich na studia, głównie do Poznania, oraz na finansowaniu studiów biedniejszym spośród nich.

Jacek Urban "Zeszyty Lubińskie. Numer Specjalny, Lubiń 1997, ISSN-1234-4117"

Bibliografia

[1] Artykuł ten powstał w oparciu o prace doktorską pt.: Opactwo Benedyktynów w Lubiniu w XVI wieku. Studia nad rolą i działalnością benedyktynów lubińskich w latach 1501-1604 napisaną pod kierunkiem prof dr hab. Zygmunta Borasa w Zakładzie historii nowożytnej do końca XVIII wieku i metodologii historii Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Tamże maszynopis.

[2] J. Nowacki, Dzieje Archidiecezji Poznańskiej t. II: Archidiecezja Poznańska w granicach historycznych i jej ustrój, Poznań 1964, s. 666; zob. też uwagi autora na s. 672 i n.

[3] B. Krzywiński, Antiquitatum Monasterii Lubinensis OSB libri duo; Rkps w: Archiwum Państwowym w Poznaniu, sygn. Ben. Lub. 235. W pracy niniejszej korzystano z przekładu tego dzieła pióra o. Wojciecha  Szlenzaka. Maszynopis tłumaczenia w Klasztorze Benedyktynów w Lubiniu. (dalej cyt. Kronika).

[4] M. Skibniewski, Opactwo Benedyktynów w Lubiniu, Poznań 1988, s. 29-30.

[5] Ks. L. Sobkowski, L. Krotoski, Stary Gostyń, Poznań 1938, s. 91; Por. Też manuskrypt w bibliotece Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Poznaniu nr 91 pt.: Registrum praepositurae in St. Gostyń 1533-1536; zob. też F. Glura, Z dziejów szkolnictwa i oświaty w Gostyńskim, Gostyń 1993.

[6] J. Nowacki, op cit., s. 412; zob. też: Visitatio ecclesiarum civitatis posnaniensis a 1611 et archidiaconatus sremensis A 1610 et 1619 a Gaspar Hap peracta w: Archiwum Archidiecezjalnym w Poznaniu pod sygn. AV4 (dalej cyt. AV), k.45v.

[7] J. Nowacki, op cit., s. 528; zob. też: AV I, k. 117 v i n.

[8] J. Nowacki, op cit., s. 671.

[9] Tamże, s. 667: zob. też uwagę w pracy J. A. Gierowskiego, Historia Polski 1505-1764, Warszawa 1982, gdzie autor pisze na s. 71: "Wbrew stanowisku dawniejszych historyków, którzy gotowi byli widzieć w początkach XVI wieku pewien regres w stosunku do XV w., w świetle ostatnich badań, zwłaszcza Eugeniusza Wiśniewskiego, można przyjąć, że w początkach wieku liczba szkół parafialnych była wysoka, a na przełomie XVI i XVII wieku pokrywała sie niemal z liczba parafii".

[10] J. Ostrowski, Chojnacki Paweł [w:] Polski Słownik Biograficzny, t. III, s. 400.

[11] J. Nowacki, op cit., s. 675.

[12] J. Ostrowski, op cit., s. 400; zob. też Kronika, s. 83-84, gdzie B. Krzywiński przytacza tekst tej dedykacji.

[13] Kronika, s. 162-163.

[14] Por. pracę: I. Kwileckiej, Nieznany pisarz wielkopolski Tomasz ysy ze Zbrudzewa, [w:] Munera Poznaniensia, Księga pamiatkowa UAM dla uczczenia 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego, pod red. G. Labudy, Poznań 1965, s. 207-233, tamże dalsza literatura.