Benedyktyni nawet w zimę grają w piłkę Benedyktyni nawet w zimę  grają w piłkę

Wydawało by się, że sportowa rekreacja jest dobra na ciepłe dni. Okazuje się jednak, że nie tylko. Kiedy przychodzi jesień i zima,  życie sportowe przenosi się na hale.

Na terenie gminy organizowane są liczne turnieje sportowe dla wszystkich kategorii wiekowych. Jedną z najpopularniejszych takich sportowych imprez jest Krzywińska Liga Halowa. W tym roku zadebiutowała w tych rozgrywkach drużyna Przewozy Matuszewski, której skład stanowiła młodzież krzywińska zasilona naszymi parafianami, a której najstarszym zawodnikiem był nasz brat Robert. Zespół grał z meczu na mecz coraz lepiej i zajął ostatecznie ósme miejsce w lidze i szóste w pucharze.

brat Robert (3 gole w lidze): Cieszę się, że mogłem wziąć w udział w rozgrywkach. Czasem chłopaki wypuszczali mnie w wyjściowym składzie, czasem wchodziłem na zmiany. Niełatwo jest nauczyć się przegrywać, ale to niezbędne i w sporcie i w życiu. Wiedzieliśmy, że będziemy jedną ze słabszych drużyn, jednak nie spodziewaliśmy się, że tak decydujący w wielu meczach może okazać się brak doświadczenia w graniu turniejowym. Teraz mamy większą motywację, żeby przykładać się do treningów, a widoczne postępy w grze pozwalają mieć nadzieję na lepsze wyniki w przyszłości.

pan Tomasz Szymański (organizator rozgrywek): Były chwile, gdy drużyna Przewozów zaskakiwała dobrą grą, nie odpuszczali i cisnęli do końca. Niekiedy robili dużo prostych błędów w obronie, to może być też kwestia tremy lub nieogrania. Trzeba natomiast przyznać, że to drużyna, która w trakcie rozgrywek zrobiła największy postęp. Chłopaki grali może trochę słabo technicznie, ale walecznie, mieli sporo sytuacji, szkoda że tak mało z nich wykorzystali.